Pastor w sądzie
W sądzie apelacyjnym w Jönköpingu rozpoczął się dziś proces pastora Zielonoświątkowców (Pingst Kyrkan) Åke Greena, oskarżonego o podburzanie przeciwko homoseksualistom. Sąd niższej instancji skazał Greena na miesiąc więzienia za sformułowania użyte w kazaniu wygłoszonym dla 50 wiernych w 2003 roku.
Roul Åkesson z Network Europa uważa, że wyrok więzienia dla pastora Greena to rażące pogwałcenie zasady wolności słowa. Stefan Swärd, przewodniczący Wolnego Kościoła Ewangelickiego w Szwecji, pisze w komentarzu opublikowanym w SvD ( Spärra in oss allihop, SvD, 18 01 005) min. - oczywistym jest, że homoseksualiści nie mogą czuć się prześladowani w szwedzkim spłeczeństwie. Dylematem jednak jest, że chrześcijaństwo od 2 tys. lat propaguje pewne moralne wartości dotyczące współżycia seksualnego i małżeństwa. Normą pozostaje wciąż dożywotnie, monogamiczne i heteroseksualne małżeństwo. Problem w tym, że zgodnie z duchem czasu ta norma uważana jest dziś w Szwecji za niepoprawną politycznie. Pytanie - pisze dalej Swärd - czy teologia i niepoprawność polityczna mogą być kryminalizowane. Innym problemem jest fakt, że duchowni różnych wyznań, także wielu pastorów Kościoła Szwedzkiego podzielają opinie pastora Greena, nie wspominając np. o immamach czy mnichach buddyjskich. A więc - konkluduje autor - jeśli pastor Green zostanie ukarany za swoje przekonania, aktualne może być pytanie dlaczego tylko on i ”jak będzie nazywał się następny Green”.
Zainteresowanie tym szczególnym procesem jest tak duże, że sąd wynajął salę kinową, w której - na wielkim telebimie -przebieg procesu śledzą min. dziennikarze, prawnicy i duchowni różnych wyznań.
Fakty: Obowiązujace w Szwecji prawo o ochronie mniejszości zostało rozszerzone w 2002 także na osoby homoseksualne.

